Crowding-out = efekt wypychania inwestycji.

Sektor publiczny realizuje większe wydatki niż posiada dochody. Polskie miasta zadłużają się bez opamiętania. Czy zbliżamy się do „masy krytycznej”, która spowoduje recesję w Polsce?

Rosnący dług publiczny łączy się z tzw  efektem wypychania inwestycji (ang. crowding-out). Gdy sektor publiczny realizuje większe wydatki niż posiada dochody (w wyniku niepieniężnego finansowania wydatków państwa) i następuje zastąpieniem konsumpcji prywatnej konsumpcją państwa to w wyniku tego obserwujemy tzw. efekt wypychania inwestycji sektora niepublicznego (prywatnego).

W takiej sytuacji zwiększa się popyt na kredyt, co wprost implikuje wzrost stóp procentowych u kredytodawców. Dla części inwestycji prywatnych droższy kredyt powoduje, że realizacja określonych inwestycji staje się nieopłacalna i popyt na kredyt inwestycyjny maleje. W efekcie spadku inwestycji spada konsumpcja sektora prywatnego, co w kolei pociąga za sobą spadek produkcji. Obecnie w Polsce to państwo jest największym inwestorem. Zadłużenie sektora państwowego rośnie. Czy polskie miasta będą w stanie kiedykolwiek spłacić zaciągnięte kredyty? Czy inwestor państwowy nie spowoduje w efekcie recesji w Polsce?

Czy rosnący dług publiczny Polski powoduje już wypychanie inwestycji prywatnych w Polsce? Czy 2013 rok będzie rokiem recesji?

Zakres wypychania zależy w głównej mierze od skali wydatków sektora publicznego, które jest finansowane ze źródeł pożyczkowych . Im skala ta jest większa, tym bardziej wzrastają stopy procentowe i zakres podmiotów prywatnych, które rezygnują z inwestycji jest większy. Zmniejszenie inwestycji sektora prywatnego powoduje wypychanie go z rynku. W wyniku ekspansji inwestycyjnej sektora publicznego wzrasta jego dług, co z kolei zmniejsza ogólną podaż kredytu na rynku. Mniejsza podaż kredytu powoduje wzrost kosztów jego obsługi. Trudności z pozyskaniem kredytu powodują zmniejszenie produkcji, co pociąga za sobą spadek obrotów w handlu. Wynikiem jest recesja. Czy to jest scenariusz dla Polski ?

Czy licznik długu publicznego Polski, który działa już od kilku lat w centrum Warszawy jest tylko próbą naśladowania podobnych pomysłów z Berlina i Nowego Jorku, czy też ten „pędzący non stop” licznik, to ostatni dzwonek dla polskiej gospodarki … i rok 2013 będzie rokiem recesji.

WP ↑ → P ↑ → O ↑ → [K+I] ↓ → [P+H] ↓ → R ↑

  • WP – wydatki publiczne
  • P – produkcja
  • H – handel
  • O – oprocentowanie kredytu
  • K – konsumpcja
  • I – inwestycje
  • R – recesja

[O efekcie wypychania czytaj na Wikipedii]

Post Tagged with , , ,

One Response so far.

  1. Money Keeper pisze:

    No ale po prawdzie nie jets to tylko polska sytuacja, dotyczy naprawdę wielu państw tak zwanego „świata zachodniego”, które coraz bardziej osiadają na przejadaniu tego co jest. Tak chyba zawsze było w historii.

You must be logged in to post a comment.